Pisanie prac magisterskich
Wkrótce czeka mnie pisanie prac licencjackich. A kiedy uda mi się napisać pracę, obronić ją, to wybieram się na studia magisterskie, ale już nie na uczelni, na której studiuję obecnie. Chciałabym przemienić trochę kierunek i bardziej sprecyzować własne plany. Wybrałam inną uczelnię, moim zdaniem trochę lepszą, ale również trudno jest się tam dostać. Egzaminy wstępne są bardzo niełatwe, ale mam nadzieję, że dam poradę i będzie dobrze, że dostanę się na wybrany kierunek. Jest to typowa uczelnia ekonomiczna, a to aktualnie najbardziej mnie interesuje. Później chciałabym, aby moja praca była z tym związana. No a później to tylko pisanie prac magisterskich i będę mogła zacząć karierę zawodową. Pisanie prac, zarówno jednej i drugiej, nie jest taką łatwą sprawą. Powinno się przeznaczyć temu dość dużo czasu i nerwów. Nie jest to takie łatwe zajęcie. Najlepszy był mój tata, który zaraz stwierdził, że nie podołam takiemu wyzwaniu i zapytał, czy nie pragnie kupić po prostu takiej pracy. Zapłacić komuś za jej napisanie. Oczywiście go wyśmiałam, bo nie jestem aż taka tępa, by nie napisać pracy licencjackiej. A ponadto to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Za taką pracę trzeba zapłacić do kilku tysięcy. I najgorsze jest to, że o ile się jej nie napisało, to wcale się jej nie zna. A to nie jest wcale pomocne przy obronie takiej pracy. Pisząc ją zna się każdy szczegół, wszystko, co zostało napisane zostaje w głowie. W wypadku, gdy ktoś za nas pisze pracę, to nie wystarczy jej po prostu dwa razy poczytać i tak to nic nie da. Nie zapamiętamy wszystkiego. Co innego, gdy piszemy ją sami. Dosłownie nie chciałam przyjąć do świadomości takiej opcji. Dosłownie gdyby tata zapłacił mi za kupno takiej pracy. Nie mam mowy i z całą pewnością zdania nie zmienię. A tata to niech całkiem dobrze zajmie się swoimi sprawami, a nie wtrąca do moich.